OH, SHE TRAVELS!

DUBAJ w 3 dni – nasz powrót do miasta marzeń po 3 latach

Zaczynając zabawę z podróżami przyjęliśmy regułę, że nie wracamy w odwiedzone już miejsce kolejny raz, że chcemy zobaczyć jak najwięcej możemy. Jednak im więcej jeździmy, tym ciężej jest utrzymać tą zasadę. Dubaj jest miastem, które ciągle się zmienia, nie ma tam rzeczy niemożliwych jeśli chodzi o architekturę i budownictwo oraz atrakcje dla turystów. Gdy wybraliśmy miejsce docelowe naszej kolejnej podróży, zobaczyliśmy lot z przesiadką w Dubaju, wiedzieliśmy, że musimy to wykorzystać i wrócić do tego miasta chociaż na kilka dni 🙂

LOT MULTICITY

Szukając lotów na Seszele znaleźliśmy świetne połączenie liniami Emirates z przesiadką właśnie w Dubaju. Sprawdzając bilety multicity w aplikacji Skyscanner okazało się, że wybierając 3 dni w Dubaju cena za bilet praktycznie w ogóle się nie zmienia. Polecam Wam bardzo gorąco sprawdzać taką opcję gdy widzicie, że przesiadka jest w mieście, które chcielibyście zobaczyć. Często okazuje się, że nie trzeba nic dopłacać 🙂 Niestety jednak nie każda linia tak ma taką możliwość.

Jeśli natomiast chodzi o same samoloty lini Emirates… bajka 🙂 polecam każdemu na te dłuższe trasy. Zawzyczaj szukając biletów szukacie na pewno jak najtańszej opcji, u nas jest nieco inaczej 😀 mój Paweł nieco jeszcze boi się latać i nie ufa tanim liniom lotniczym. Mimo, że moglibyśmy kupić bilety po 500zł taniej od osoby lecąc liniami na przykład FlyDubai z większą ilością przesiadek, postawiliśmy na komfort i zdecydowanie nie żałujemy tej decyzji. Pyszny posiłek na pokładzie, nieograniczone napoje oraz alkohol na znieczulenie, rozrywka zapewniona (filmy, gry, informacje o locie), przesympatyczny personel, wygodne fotele i dużo więcej miejsca na nogi.

na pokładzie linii Emirates

WITAMY W DUBAJU!

Startowaliśmy z Warszawy o 13:20, po obejrzeniu 2 filmów, zjedzeniu obiadu na pokładzie lądowaliśmy już na miejscu 🙂 Jak wspomniałam już w poprzednim poście, zdecydowaliśmy się na wynajęcie auta, zarezerwowaliśmy je już wcześniej przez aplikację Rental cars z wypożyczalni Avis (obowiązywał w niej najniższy depozyt). Nasza Micra czekała na nas na parkingu przy lotnisku, kilka chwil na formalności, jak zawsze wypożyczalnia próbowała wcisnąć nam wyższe ubezpieczenie ale już wiemy, że to tylko zbędne większe koszta więc grzecznie podziękowaliśmy. Odpaliłam nawigację MAPS.ME (pamiętajcie żeby wcześniej pobrać mapy!) i ruszyliśmy do naszego hotelu.

NAJWYŻSZY HOTEL NA ŚWIECIE

Pozwoliliśmy sobie tutaj na odrobinę luksusu. Znalazłam ten hotel i absolutnie się w nim zakochaliśmy. Te 3 noce spędziliśmy w Gevora Hotel, który jest aktualnie najwyższym wolnostojącym hotelem na świecie… 357,8m, 72 piętra, o dziwo było nas na niego stać 😀 Pokój był przepiękny, z panoramicznym widokiem na Burj Khalifę i główną ulicę Dubaju – Shaikh Zayed Road. Mieszkaliśmy na 52 piętrze co było niemałym szokiem. Jednak coś to zrobiło na nas największe wrażenie to basen… nie potrafię opisać tego widoku. Zarówno w ciągu dnia jak i po zachodzie słońca to było zdecydowanie magiczne miejsce. Do tego basen czynny był do 21:00, to dużo dłużej niż w innych hotelach na jakie patrzyłam. Poza tym oczywiście przesympatyczna obsługa i niesamowite śniadania. Jedyne co nas trochę zdziwiło to fakt, że widać było sporo niedociągnięć jeśli chodzi o wykończenie wnętrz. Hotel został otwarty w lutym 2018 roku więc zaledwie 8 miesięcy przed naszym przyjazdem i byłam pewna, że jeszcze będzie pachniał nowością, a wyglądał jakby miał przynajmniej kilkanaście lat. Oczywiście wszędzie było pięknie ale widać było ten pośpiech w wykończeniu … absolutnie nam to nie przeszkadzało jednak właśnie dość mocno zdziwiło.

Gevora Hotel

DZIEŃ 1.

Po śniadaniu wybraliśmy się na spacer po Downtown Dubai (z naszego hotelu doszliśmy na pieszo do w 20 min z przystankami oczywiście na zdjęcia). Najpierw Dubai Mall czyli największa na świecie galeria handlowa o powierzchni ponad 112ha, z ponad 1200 sklepami i 200 restauracjami (tak, tutaj dużo będzie tutaj tego NAJ 😀 ) niekoniecznie po to żeby zrobić zakupy, chociaż wejścia do Victoria’s Secret nie mogłam sobie odmówić 😉 ale jest tu wiele innych atrakcji. Pełnowymiarowe lodowisko, ogromna fontanna z charakterystycznymi skoczkami czy jedno z największych na świecie akwariów gdzie mieszka ponad 33tys. zwierząt, a łączna pojemność zbiorników to ponad 10 milionów litrów wody.

Z Dubai Mall jest też wejście na taras widokowy Burj Khalify czyli najwyższego budynku na świecie. Będąc w Dubaju to na pewno punkt obowiązkowy 😉

Rodzaje biletów na Burj Khalifa:

1.At the top (taras na 124 i 125 piętrze)

  • w godzinach szczytu (godziny zachodu słońca, aktualnie 17:00/17:30/18:00) – ok. 240zł
  • pozostałe godziny – ok. 140zł

2. At the top sky (wjazd na 148 piętro oraz na tarasy na 124 i 125 piętrze) – w cenie dodatkowe przekąski, ominięcie kolejki do windy

  • w godzinach szczytu (od otwarcia do 18:00) – ok. 550zł
  • poza godzinami szczytu (od 18:00 do zamknięcia) – ok. 400zł

Bilety warto kupić wcześniej na przykład przez portal Get Your Guide, unikniecie w ten sposób kolejki, bilet kupuje się na określoną godzinę więc też pamiętajcie żeby się nie spóźnić 😉 Oczywiście przed wjazdem zobaczycie całą historię powstania budynku a wsiadając do windy zobaczycie wyświetlaną na ścianach wysokość i jakie budynki „mijacie” wzbijając się coraz wyżej.

Przechodząc całe Dubai Mall powinniście trafić na wyjście z drugiej strony wychodzące na plac z największą na świecie fontanną multimedialną, pokazy z muzyką odbywają się co pół godziny. Ruch wody idealnie zgrywa się z muzyką, zdecydowanie warto zobaczyć w ciągu dnia jak i po zachodzie, gdy do zabawy dołączają kolorowe światła… a to wszystko z Burj Khalifą w tle.

Idąc dalej mieści się inne centrum handlowe Souk Al Bahar. To nowoczesne spojrzenie na tradycyjny arabski targ, zdecydowanie warto tutaj zajrzeć. Jeśli macie czas przejdźcie się dookoła Dubai Fountain, po spacerze możecie coś zjeść w jednej z restauracji mieszczących się wokół fontanny, wybór zdecydowanie jest dość spory ;D

Po południu zdecydowaliśmy się pojechać na plażę Jumeirah, z pięknym Burj al Arab w tle. Zobaczyć słynny żagiel o zachodzie słońca to must have tutaj! Zostaliśmy do zmroku na plaży delektując się dźwiękiem szumiącego morza i pięknymi widokami podświetlonych budynków. Wracając zatrzymaliśmy się przy Safa Park gdzie mieści się most Tolerance Bridge nad kanałem Al Jadalf z panoramicznym widokiem na wszystkie wieżowce. Po zmroku wygląda to zdecydowanie obłędnie. Wieczór spędziliśmy w jacuzzi na basenie w naszym hotelu.

DZIEŃ 2.

Pierwszą połowę dnia poświęciliśmy na nową atrakcję, którą otworzono w styczniu 2018 Dubai Frame, czyli wysokiej na 150m i szerokiej na 93m ramką, która jest oczywiście największą na świecie tego typu atrakcją. Na jej szczyt możemy wjechać, u góry czeka nas niesamowity widok na Stary Dubaj – zatokę Dubai Creek i otaczające je targi souk, jak i nową część Dubaju z błyszczącymi na słońcu drapaczami chmur. Atrakcja nawiązuje właśnie do przeszłości i przyszłości miasta, na miejscu zobaczycie małe muzeum miasta. Zdecydowanie warto również przejść się po parku obok, Zabeel Park, skąd przepięknie widać Dubai Frame z oddali. Cena za wejście na Dubai Frame to 50AED czyli około 55zł. Zdecydowanie warto!

Popołudniu pojechaliśmy za Dubaj w poszukiwaniu pustyni… daleko szukać nie trzeba było 😀 Trafiliśmy na Al Qudra Desert. Nie trzeba wykupywać specjalnych wycieczek safari żeby zobaczyć przepiękne naturalne wydmy. Samochód możecie bez problemu zostawić przy drodze i wyruszyć trochę wgłąb piasków na pieszo 😉 Szczególnie polecam to miejsce na popołudnie i zachód! Pamiętajcie tylko, że dość mocno tu wieje i piasek będziecie mieć… dosłownie wszędzie 😀

ABU DHABI – DZIEŃ 3.

Będąc w Dubaju nie możecie nie odwiedzić Abu Dhabi! Powód jest głównie jeden – Sheikh Zayed Grand Mosque. To absolutnie punkt obowiązkowy! Gwarantuję, że będziecie zbierać szczenę z podłogi widząc tą budowlę pierwszy raz. To oczywiście jeden z największych na świecie meczetów i jeden z nielicznych w Emiratach dostępny dla „niewiernych”. Jest on najsłynniejszą budowlą sakralną islamu XXIwieku mogącą pomieścić nawet 40tys. wiernych.

kilka ciekawostek o Meczecie Szejka Zayeda:

  • pokryty jest macedońskim śnieżnobiałym marmurem
  • w jego budowie wzięło udział 3 tys. architektów, rzemieślników i robotników z wielu krajów
  • budowlę zdobią 82 kopuły w tym, największa na świecie o zewnętrznej średnicy 85m
  • zakończenia kopuł i minaretów wykończone jest 24karatowym złotem
  • w głównej sali modlitewnej znajduje się 96 marmurowych kolumn inkrustowanych macicą perłową
  • świątynię oświetla 7 ogromnych żyrandoli wykonanych z milionów kryształów Swarovskiego
  • największy z żyrandoli ma średnicę 10m, wysokość 15m a waży 12 ton, jest trzecim co do wielkości żyrandolem na świecie
  • podłogę w głównej sali modlitewnej pokrywa największy na świecie, ręcznie tkany dywan o powierzchni 5.627m2 i wadze 35 ton

Przed wejściem do meczetu zostanie sprawdzony Wasz ubiór. Tutaj już kobiety muszą mieć zakryte wszystko prócz twarzy, łącznie z włosami. Do tego rzeczy nie mogą być obcisłe, podkreślające kształty 😉 Jeśli chcecie porobić zdjęcia we własnych stylizacjach zadbajcie o to by mieć chustkę na włosy i luźną długą sukienkę z rękawami. Natomiast przy wejściu jest również opcja wypożyczenia tradycyjnej abai. Jeszcze 3 lata temu jak byliśmy tutaj pierwszy raz wszystkie były czarne i przypominały szaty z Harrego Pottera, aktualnie są one uszyte naprawdę bardzo ładnie, ze zwiewnych materiałów, w modnych kolorach: szaroniebieski lub nude 😀 Jeśli chodzi o mężczyzn, obowiązują zakryte kolana i ramiona i radzę Wam tego pilnować bo inaczej wcisną Wam grube czarne wielkie dresy, co przy 30 stopniach zdecydowanie nie uprzyjemni zwiedzania 😉

My byliśmy tutaj w środku dnia ponieważ późnym wieczorem mieliśmy już samolot na Seszele z Dubaju. Jednak jeśli będziecie mieli więcej czasu warto przyjechać tutaj popołudniu, zobaczyć meczet za dnia, poczekać do zachodu i do zmroku, gdzie zostaje on przepięknie podświetlony.

Następnym naszym przystankiem była kolejna nowość na mapie Emiratów czyli Louvre Abu Dhabi. Wydaje Wam się, że kojarzycie tą nazwę? Słusznie 🙂 525 milionów dolarów – tyle kosztowało arabskich szejków prawo do używania przez kolejne 30 lat nazwy Luwr od Paryża. Kolejne 750 milionów zapłacono za możliwość wypożyczenia dzieł sztuki. Drugi Luwr został otworzony 11 listopada 2017roku. Same dzieła sztuki to jeden powód by go odwiedzić ale drugi to jego architektura, która jest bardzo nowoczesna, robi ogromne wrażenie. Budynek położony jest na sztucznej wyspie, składa się z 23 galerii w połączonych ze sobą pawilonach. Ekspozycję rozdzielają baseny i kanały z wodą. Centralną część przykrywa kopuła o średnicy 180m natomiast jej ciężar wynosi 75000ton czyli w przybliżeniu tyle ile waży wieża Eifla w Paryżu. Dach jest ażurowy, wykonany z 9 warstw, wpadają przez niego promienie słoneczne przepięknie oświetlając wnętrze, nadając mu równocześnie lekkości. Bilet wstępu kosztuje 60AED.

Tuż po zachodzie słońca obejrzanym nad Luwrem w Abu Dhabi musieliśmy wsiąść w auto i wrócić do Dubaju skąd o 2:00 mieliśmy samolot. Kilka ostatnich godzin w Dubaju spędziliśmy kupując pamiątki w Dubai Mall i oglądając pokazy fontanny multimedialnej po zachodzie. Jak wyżej wspominałam odbywają się one co 30 minut, natomiast pomiędzy nimi jest również wyświetlane ledowe show na całym Budynku Burj Khalifa z muzyką i robi ono równie niesamowite wrażenie. Dubaj pożegnał nas przepięknym wodnym show do piosenki Adele – Skyfall, oboje mieliśmy ciarki 😉

JESTEŚ DŁUŻEJ W DUBAJU? CO JESZCZE WARTO ZOBACZYĆ?

  • park wodny Aquaventure – mieszczący się na samym końcu słynnej The Palm Jumeirah. Przy okazji zobaczycie też słynny hotel Atlantis „z dziurą”, inspirowany hotelem o tej samej nazwie na Bahamach.
  • Dubai Gold Souk – bazar złota
  • Dubai Museum – muzeum Dubaju gdzie możecie zobaczyć jak wyglądało miasto przed erą ropy naftowej
  • stare bazary przy Burr Dubai i Dajra
  • Ras al Khor Wildlife Sanctuary – rezerwat przyrody na końcu Zatoki Dubaju to miejsce przede wszystkim dla miłośników ptactwa. Obszar zamieszkują głównie flamingi
  • stok narciarski na środku pustyni? Bardzo proszę 😉 Zapraszam do Mall od Emirates
  • Hatta czyli enklawa Dubaju położona wśród gór. Miejscowość mieści się na granicy z Omanem, która słynie z niewielkich naturalnych basenów i wielobarwnych skał
  • góry w Ras  al-Chaima

0 0 votes
Article Rating

Udostępnij

Share on facebook
Subscribe
Powiadom o
guest

3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Judyta
Judyta
3 lat temu

Brakowało mi takiego bloga w internecie gdzie mogłabym znaleźć wszystkie niezbędne informacje + zainspirować się przepięknymi zdjęciami! Gratuluję i nie mogę się doczekać kolejnych wpisów 🙂

Milena
Milena
3 lat temu

Czy w hotelu Gevora trzeba dodatkowo opłacić wejście na basen?
Zarezerwowałam nocleg na booking i zastanawiam się czy w tak zaskakująco niskiej cenie jest wliczone wejście na basen 🙂
Zainspirował mnie Pani blog i wybieram się na honeymoon Seszele + Dubaj.
Pozdrawiam

WITAJCIE NA BLOGU!

Cześć! Mam na imię Agnieszka. Odkąd pamiętam uwielbiam podróże. Kilka lat temu odkryłam w sobie również pasję planowania, kalkulowania i organizowania ich. Mam nadzieję, że moje opisy, gotowe plany podróży, kosztorysy oraz zdjęcia choć trochę zainspirują Cię do spełniania swoich podróżniczych marzeń!

ZNAJDŹ

NAJPOPULARNIEJSZE

FACEBOOK

3
0
Would love your thoughts, please comment.x