Największa z wysp z najmniejszą stolicą na świecie. Planując podróż na Seszele warto zobaczyć wszystkie trzy najpopularniejsze wyspy. O pięknej małej La Digue pisałam TUTAJ, a o pobliskiej Praslin TUTAJ. Mahe jest znacznie większa i nieco bardziej zróżnicowana według nas. Znajdziecie tutaj zarówno plażę ze straganikami i pięknymi knajpkami, gdzie jest zdecydowanie więcej ludzi, oraz te plaże, na których będziecie totalnie sami. Dla fanów pieszych wędrówek po górach będzie to strzał w dziesiątkę, jest tutaj cała masa szlaków z widokami jak nie z tej ziemi. Ma 17 km szerokości i 26 długości co daje nam 157m3 raju. Zobaczcie co nam udało się zobaczyć na wyspie w ciągu 3 pełnych dni…
-
-
SESZELE cz. 2 | wyspa Praslin
Po cudownych 4 dniach spędzonych na La Digue wsiedliśmy o 7:00 rano na statek i przepłynęliśmy na drugą wyspę. Rejs już tutaj jest króciutki bo trwa tylko 15 minut. Praslin jest drugą, co do wielkości, wyspą Seszeli. Ma 12 km długości i 5 km szerokości a zamieszkuje ją około 6,5 tys. osób. Czytałam, ze bez problemu można tutaj poruszać się autobusami, które docierają do każdego zakątka wyspy. Jednak na miejscu zdecydowaliśmy się wynająć samochód. Mieliśmy tutaj spędzić tylko 3 dni, więc stwierdziliśmy, że nie chcemy być uzależnieni od godzin odjazdów autobusów. Chcieliśmy zobaczyć możliwie jak najwięcej miejsc w tak krótkim czasie. Seszele to kraj, w którym ruch jest lewostronny, drogi…
-
SESZELE cz. 1 | wyspa LA DIGUE
Od dawna marzył nam się egzotyczny kierunek, długo nie wiedzieliśmy które miejsce wybrać. Należymy do osób, które zdecydowanie wolą aktywny wypoczynek niż po prostu leżenie przy basenie z drinkiem 😀 i dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na Seszele i absolutnie był to strzał w dziesiątkę 🙂 Błękitne niebo, turkusowa woda, drobny biały piasek i soczysta zieleń roślinności i charakterystyczne wielkie granitowe skały… tak wygląda raj i pierwsza wyspa na jakiej jesteśmy – La Digue ! Obawiam się, że żaden inny tropikalny kierunek nie pobije Seszeli … ale fajnie jest mieć takie zmartwienia 😀 Witamy w raju! Wylądowaliśmy na Seszelach zaraz po świcie, na największej wyspie Mahe. Mieliśmy zaledwie 40 minut do…